Spacer 220 metrów nad Bałtykiem, z falami rozbijającymi się o betonową konstrukcję tuż pod stopami – molo w Kołobrzegu to jedno z tych miejsc, które pokazują morze z zupełnie innej perspektywy. Żelbetowa konstrukcja wychodzi wprost z dzielnicy uzdrowiskowej, prowadząc spacerowiczów na wysokości prawie pięciu metrów nad wodą. To najdłuższe betonowe molo w Polsce i punkt, który odwiedza rocznie ponad milion osób.
Nie bez powodu. Stąd widać otwarte morze, port z zachodu, szeroka plaża ciągnie się na wschód, a na horyzoncie – tylko woda i niebo.
- niesamowite widoki na morze
- kolorowa iluminacja wieczorem
- szerokie promenady do spacerów
- sezonowa kawiarnia z tarasem
- idealne miejsce na odpoczynek
Historia mola – od drewna do betonu
Pierwsze molo w tym miejscu pojawiło się już w 1881 roku. Była to drewniana konstrukcja w kształcie litery T, znacznie krótsza od obecnej – ledwie połowa dzisiejszej długości. Służyła jako przystań dla małych statków i punkt widokowy dla kuracjuszy, którzy już wtedy tłumnie odwiedzali kołobrzeskie uzdrowisko.
II wojna światowa położyła kres drewnianemu pomostowi. Zniszczenia były na tyle poważne, że miasto musiało czekać dekady na nową konstrukcję. Dopiero 19 czerwca 1971 roku otwarto współczesne, żelbetowe molo – masywne, szerokie na dziewięć metrów i odporne na bałtyckie sztormy. Od tamtej pory przez ponad czterdzieści lat obiekt działał praktycznie bez większych remontów, jedynie z drobnymi naprawami.
W 2012 roku internauci portalu Onet uznali kołobrzeskie molo za najromantyczniejsze miejsce w całym województwie zachodniopomorskim.
Dopiero w 2014 roku przeprowadzono generalny remont za trzy miliony złotych, z dużą pomocą funduszy unijnych. Wymieniono poszycie spacerowe – zamiast drewna pojawiły się deski z plastikowego kompozytu, odporniejsze na warunki atmosferyczne. Zamontowano nowe ławki, kosze, oświetlenie i najważniejsze – kolorową iluminację LED, która wieczorami zamienia molo w świetlną instalację. Odnowiono też pomieszczenia na głowicy, gdzie dziś działa sezonowa kawiarnia z tarasami widokowymi.
Co zobaczysz na molo w Kołobrzegu
Sam spacer to główna atrakcja. Idziesz wprost z bulwaru Jana Szymańskiego, mijasz bramki wejściowe i nagle jesteś nad wodą – dosłownie. Pod nogami szum fal, wokół przestrzeń i morski wiatr. Konstrukcja jest solidna, szeroka, więc nawet przy większym tłumie da się spokojnie przejść.
Po obu stronach rozmieszczono ławki – idealne na chwilę odpoczynku albo dłuższe obserwowanie morza. Latem niektórzy rozstawiają tu leżaki. Można przysiąść, posłuchać fal, nakarmić mewy (choć te bywają natarczywe). Wieczorem włącza się iluminacja – kolorowe światła nadają całemu miejscu nieco magiczny klimat.
Na końcu czeka dwupoziomowa głowica z tarasami o łącznej powierzchni 620 metrów kwadratowych. To najszerszy punkt mola, z widokiem na otwarte morze we wszystkich kierunkach. Sezonowo działa tu kawiarnia – można napić się kawy z widokiem na horyzont. Jest też małe oczko wodne, do którego turyści wrzucają monety „na szczęście” i jako wróżbę powrotu.
Próby uruchamiania rejsów wycieczkowych wprost z głowicy mola kończyły się niepowodzeniem – okazało się, że w tym miejscu jest zbyt płytko dla statków.
Szczególnie warto przyjść o wschodzie lub zachodzie słońca. Wtedy morze i niebo tworzą spektakl kolorów – od pomarańczy przez róż po fiolet. Fotografowie uwielbiają to miejsce właśnie o tych porach. W czasie sztormów molo pokazuje swoją dramatyczną stronę – fale uderzają o betonową konstrukcję i wyrzucają się kilka metrów w górę. Widok imponujący, choć wtedy lepiej trzymać się z daleka od krawędzi.
Dla kogo jest molo
Praktycznie dla każdego. Rodziny z dziećmi znajdą tu bezpieczną przestrzeń do spacerów – konstrukcja jest stabilna, barierki solidne. Dla małych to często pierwsza okazja, żeby zobaczyć morze „z każdej strony” i poczuć jego siłę z bliska. Starsze dzieci uwielbiają obserwować fale rozbijające się o podpory.
Pary szukające romantycznych widoków mają tu idealną scenerię – nie bez powodu to miejsce zyskało miano najromantyczniejszego w regionie. Miłośnicy fotografii znajdą niezliczone kadry, szczególnie przy zmiennym oświetleniu. Osoby starsze i kuracjusze docenią spokojny spacer z jodem w powietrzu – morskie powietrze bogate w mikroelementy ma dobroczynny wpływ na układ oddechowy.
Nawet jeśli nie jesteś wielkim fanem długich spacerów, warto przejść się choć raz. To po prostu jedna z tych rzeczy, które robi się w Kołobrzegu.
Molo w różnych porach roku
Latem molo tętni życiem. Tłumy turystów, czasem nawet kolejki przy wejściu w szczytowych godzinach. Odbywają się tu różne wydarzenia kulturalne i rozrywkowe. Kawiarnia na głowicy pracuje pełną parą, na ławkach trudno znaleźć wolne miejsce.
Jesienią i wiosną robi się spokojniej, ale widoki wcale nie tracą na atrakcyjności. Wręcz przeciwnie – morze bywa bardziej dramatyczne, fale wyższe, a na molo można pospacerować bez tłoku.
Zimą to zupełnie inne doświadczenie. Molo staje się miejscem kontemplacji – niewielu odważnych spacerowiczów, dźwięk fal, czasem lód na konstrukcji. Bałtyk w zimowej odsłonie potrafi być surowy, ale właśnie to ma swój urok. Molo jest otwarte przez cały rok, niezależnie od pogody.
Praktyczne informacje – ceny i bilety
Od 24 kwietnia 2026 roku wejście na molo jest płatne w sezonie turystycznym. Okres płatnego wstępu trwa od ostatniego piątku kwietnia do trzeciej niedzieli października, codziennie w godzinach 9:00-21:00. Poza tymi godzinami i poza sezonem wejście jest bezpłatne.
Cennik wejścia na molo:
- Bilet normalny – cena standardowa
- Osoby opłacające opłatę uzdrowiskową – 2 zł
- Mieszkańcy Kołobrzegu z Kołobrzeską Kartą Mieszkańca – bezpłatnie
- Dzieci do 4 lat – bezpłatnie
- Osoby niepełnosprawne w stopniu znacznym – bezpłatnie
Gdzie kupić bilety:
- Bezpośrednio przy bramce wejściowej – osoby z Kartą Mieszkańca lub potwierdzeniem opłaty uzdrowiskowej z kodem QR mogą zeskanować kod przy bramce
- W budce kasowej – bilety normalne, ulgowe, dla dzieci i osób niepełnosprawnych
- W biletomatach – tylko bilety normalne
- Online na stronie MOSiR Kołobrzeg (panelklienta.sport.kolobrzeg.pl) – pozwala uniknąć kolejek w szczycie sezonu
Jak dojechać i ile czasu zarezerwować
Molo znajduje się w samym sercu dzielnicy uzdrowiskowej, przy bulwarze Jana Szymańskiego, na przedłużeniu ulicy Mickiewicza. Tuż obok stoi sanatorium Bałtyk, a w pobliżu rozciąga się park im. Stefana Żeromskiego. Trudno przegapić – to jeden z najbardziej charakterystycznych punktów na mapie Kołobrzegu.
Jeśli przyjeżdżasz samochodem, najbliższe parkingi znajdują się w okolicy promenady. Latem bywają zapchane, więc warto przyjechać wcześniej rano albo rozważyć spacer z nieco dalszych miejsc parkingowych. Z centrum miasta to dosłownie kilka minut pieszo.
Komunikacja miejska – autobusy zatrzymują się w pobliżu, wystarczy wysiąść na przystanku przy ulicy Mickiewicza lub bulwarze nadmorskim.
Ile czasu przeznaczyć: Sam spacer tam i z powrotem to około 20-30 minut spokojnego tempa. Jeśli chcesz posiedzieć, porobić zdjęcia, napić się kawy na głowicy – zarezerwuj godzinę, może półtorej. Warto połączyć wizytę na molo z dłuższym spacerem po promenadzie albo wizytą w pobliskiej latarni morskiej, która również oferuje świetne widoki.
W 2022 roku molo w Kołobrzegu odwiedziło 1,3 miliona osób – to jeden z najczęściej odwiedzanych obiektów w województwie zachodniopomorskim.
W okolicy mola warto zajrzeć też do Muzeum 6D Maszoperia na promenadzie – interaktywna wystawa o życiu rybaków z efektami specjalnymi, idealna atrakcja na deszczowy dzień. Port rybacki z latarnią morską to kolejny punkt, który dobrze komponuje się z wizytą na molu.
Adres: Bulwar Jana Szymańskiego, 78-100 Kołobrzeg. Obiekt dostępny przez cały rok, oświetlony po zmroku, z sezonową kawiarnią na głowicy.
